wtorek, 24 grudnia 2013

#1. Words

      Podchodzisz do niego. Idziesz wolnym krokiem powtarzając w myślach słowa, które zaraz wypowiesz. Tyle czasu na to czekałeś, tak długo układałeś w głowie słowa, słowa, które choć trochę wyjaśnią mu co czujesz. Idziesz, ale gdy on się odwraca zatrzymujesz się. Jego czarne, kręcone włosy, które tak bardzo chciałbyś dotknąć; jego oczy, które patrzą się na ciebie ze skupieniem. Jego delikatne usta, które tak bardzo chciałbyś poczuć na swoich. Podchodzi do ciebie, a tobie nagle zasycha w ustach. Tracisz oddech, gdy czujesz jak kładzie swoją rękę na twoim ramieniu. A potem na policzku. Czujesz, jak twoje serce się zatrzymuje, by po chwili zacząć bić o wiele za szybko. Czujesz jego oddech na swojej twarzy, czujesz jak jego ciało jest coraz bliżej ciebie. Zamykasz oczy, błagając by to nie był sen, żebyś zaraz nie obudził się w swoim łóżku. Otwierasz oczy i widzisz go, widzisz go tak blisko siebie. Oboje wiecie co zaraz się wydarzy i oboje cieszycie się tą chwilą, która powoduje, że serce ma ochotę wyskoczyć z klatki piersiowej. 
      Nie możesz wytrzymać tego dłużej i obejmujesz go w pasie. Dotykasz swoimi ustami jego usta. I nagle wszystkie słowa, które chciałeś mu powiedzieć są już nieważne. Odrywacie się od siebie i już wiecie, że nie musicie nic mówić.
      Blaine nadal całując cię, kładzie ręce na twoich plecach, palcami rysuje tylko mu znane wzory. Nie możecie się od siebie oderwać, nie chcecie by to się skończyło. W przerwie między pocałunkami próbujecie złapać oddech. W końcu padacie na sofę i leżycie obok siebie, aż oboje nie pogrążycie się we śnie; szczęśliwi, bo wiecie, że to nie koniec, że jeszcze nie raz będziecie mieli siebie na własność.